Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem mieszkaniowym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Dłużnik zagrożony bezdomnością

Janusz Polanowski • Opublikowane: 2016-05-11

Moja koleżanka znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i mieszkaniowej. Jak sama mówi: „chyba przyjdzie mi mieszkać na ulicy”. Jest zatrudniona, ma umowę o pracę na czas nieokreślony, a jej wynagrodzenie nie jest wcale złe, ale ciągną się za nią stare długi, które komornik ściąga z jej pensji. Kwota zadłużenia nie maleje z powodu odsetek, które cały czas narastają. Koleżanka jest osobą samotną, pozbawioną zupełnie rodziny i od kilku lat boryka się z problemem mieszkaniowym. Swojego czasu mieszkiwała w kamienicy, w której nowy właściciel narzucił wysoki czynsz (300%) i w rezultacie koleżanka musiała opuścić lokal ze względów finansowych. W sumie zostaje jej z poborów ok. 1500 zł, z czego musi opłacić pokoik (koszt ok. 1000 zł) plus koszty dojazdu do pracy i reszta zostaje na wyżywienie. Obecnie wymówiono jej lokal i pomieszkuje u znajomej, ale niestety i ta prosi, aby znalazła w końcu dla siebie rozwiązanie. Moje pytanie: czy jako osoba samotna ze stałym dochodem, ale mocno obciążonym, może starać się o jakieś mieszkanie np. socjalne, komunalne? Czy jest w ogóle jakieś wyjście z sytuacji? Co powinna zrobić taka osoba?

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Bardzo dziękuję za rzeczową i wyczerpującą odpowiedź.
Bożena
Dziękuję bardzo za rzetelne i przydatne odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Polecam ePorady24 każdemu, kto potrzebuje fachowej pomocy. Bardzo ważnym elementem jest to, że można zadawać wiele dodatkowych pytań w cenie ustalonej na początku, która jest naprawdę przystępna. W trakcie mojej sprawy nasuwało mi się mnóstwo pytań, które wysyłałam i za każdym razem otrzymywałam szybką, jasną odpowiedź. 
Aneta
Jestem zadowolona z tej opinii. W sposób szeroki i konkretny zostało opisane i wyjaśnione całe zdarzenie.
Elżbieta, 65 lat
Fachowa i rzetelna porada. Wszystkiego dowiedziałam się praktycznie po zadaniu jednego pytania. Dziękuję bardzo.
Anna, 46 lat
Bardzo wyczerpujące odpowiedzi Pani Anny Surfin, serdecznie polecam portal, już traciłam nadzieję, że cokolwiek mogę uczynić w mojej sprawie ale dzięki Pani Annie patrzę w przyszłość optymistycznie. Proszę się nie niecierpliwić gdy trzeba poczekać dłużej niż 24 h na odpowiedź ale naprawdę warto...i tak w skali tylu spraw i problemów jakie ma większość ludzi to odpowiedzi są ekspresowo udzielane i wyczerpująco. POLECAM w 100%
Ewelina

Dopóki człowiek jest zdrowy, to ma możliwość dokonywania wyborów. Niekiedy tak radykalnych, jak emigracja, np. do kraju, w którym utrudniona (o ile w ogóle możliwa) byłaby egzekucja długów zaciągniętych w Polsce. W dalszej części odpowiedzi skoncentruję się na rozwiązaniach z zakresu prawa polskiego, ale Pani koleżanka znalazła się w tak trudnej sytuacji, że sam rozsądek podpowiada „wylogowanie się z systemu” (używając słownictwa komputerowego).

Proszę zwrócić uwagę na to, że na obszarze Unii Europejskiej dochodzenie roszczeń (zwłaszcza już zasądzonych) jest możliwe – co szczególnie tyczy się roszczeń alimentacyjnych. Same koszty dochodzenia roszczeń mogą zniechęcać wierzyciela do podejmowania starań z tego zakresu; czasami w grę wchodzą tłumaczenia na języki w Polsce rzadkie (co często wiąże się z wysokimi kosztami oficjalnego tłumaczenia dokumentów). Dochodzenie roszczeń (również głównie alimentacyjnych) możliwe jest także poza obszarem UE – nie tylko w państwach należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego; czasami brać trzeba pod uwagę umowy międzynarodowe dwustronne (np. między Polską a innym państwem).

Ewentualna emigracja nie musi oznaczać przenosin na Antypody, ponieważ są państwa dość bliskie terytorialnie, a jednocześnie odgrodzone od Polski (a często od UE) w różnorodny sposób. Przykładem może być Białoruś. Podobnie rzecz przedstawia się z Naddniestrzem, które ma swoisty status (oficjalnie część Mołdawii, ale faktycznie ściśle zintegrowana z Rosją).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Również na obszarze Unii Europejskiej znajdują się takie miejsca, gdzie ewentualne dochodzenie roszczeń mogłoby być utrudnione – chociażby ze względów językowych (zwłaszcza: Estonia, Finlandia oraz Węgry).

Warto rozważyć możliwość takiego zorganizowania spraw życiowych Pani koleżanki, by koszty były związane z państwem „tańszym”, a dochody z państwem „droższym”. Przykładowo: część Szwedów mieszka u siebie, ale pracuje w Norwegii (gdzie płace są wyższe). Nie musowo emigrować z Polski, by mieć szansę na pracę za granicą – szczególnie dużo możliwości widać na pograniczu Polski i Niemiec, ale warto rozważyć (zwłaszcza ze względów językowych) także sąsiedztwo Polski z naszymi południowymi sąsiadami (Republiką Czeską i Republiką Słowacką). Wariant „czeski” (ale z pobytem tam) mógłby dotyczyć również podjęcia starań o mieszkanie; proszę zwrócić uwagę na to, że czeska „noclegownia” (ubytovna) bardzo często umożliwia mieszkanie przez dłuższy czas – jako instytucja chroniąca przed bezdomnością (w odróżnieniu od noclegowni w Polsce); oczywiście, pod tą nazwą działają także odpowiedniki hoteli turystycznych w Polsce. Być może również w innych państwach jest podobnie jak w Republice Czeskiej. Od dość dawna pojawiają się informacje o tym, że w Niemczech blisko Polski dość często można uzyskać mieszkanie – wyprowadziło się stamtąd tak wielu ludzi, że nawet burzy się bloki mieszkalne. Zwracam uwagę również na te aspekty, bo Pani koleżanka jest zagrożona bezdomnością.

Przyjrzyjmy się wybranym lokalizacjom szczegółowym – zwłaszcza takim, które mogłyby utrudnić ewentualną egzekucję świadczeń za granicą. Büsingen am Hochrhein to niemiecka gmina na terytorium Szwajcarii (z podwójnymi, szwajcarskimi i niemieckimi, kodami pocztowymi oraz telefonicznymi numerami kierunkowymi) – specjaliści używają określenia „eksklawa”; sama taka lokalizacja może stanowić utrudnienie dla wierzyciela, który starałby się doprowadzić do egzekucji świadczeń. Można mieszkać w jednym państwie, pracować w drugim, zaś rachunek bankowy (zwłaszcza główny) mieć prowadzony w państwie trzecim. Takie zorganizowanie spraw mogą ułatwiać zwłaszcza tak zwane trójgranicza np.: polskie – czeskie – niemieckie, polskie – czeskie – słowackie, słowackie – węgierskie – austriackie (chociażby zamieszkiwanie w Bratysławie i dojeżdżanie do pracy w Austrii), słoweńskie – węgierskie – austriackie, francuskie – szwajcarskie – niemieckie (Bazylea i okolice). Stosunkowo niewielu Polaków wie o Wyspach Fryzyjskich, np. o wyspie Sylt (z najdroższymi nieruchomościami w Niemczech); chociaż trzeba pamiętać o tym, że także w „ekskluzywnych lokalizacjach” zdarza się wykorzystywanie pracowników (w tym zatrudnianie ludzi na czarno).

Pani koleżanka powinna opracować strategie swych działań – być może z Pani pomocą. Przede wszystkim, trzeba podjąć decyzję co do tego, czy spłacać długi „ruski rok” (a niespłacone za życia mogą stać się długami spadku), czy też podjąć własną inicjatywę (a „ucieczka z systemu” nie musi oznaczać aktywności). Jeśli długi nie są związane z działalnością gospodarczą prowadzoną przez Pani koleżankę, to może ona mieć szansę na ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Stanowczym błędem byłoby przyjęcie postawy pasywnej. Absolutnym minimum rozsądnej aktywności byłoby „opuszczenie rąk” (o co łatwo w ciężkim położeniu). Należy sprawdzać, czy jakaś wierzytelność w ogóle przysługuje osobie żądającej (przedstawiającej się jako wierzyciel).

Roszczenia (także cywilne) ulegają przedawnieniu – art. 117 i następne Kodeksu cywilnego (K.c.). Jeśli jakieś roszczenie się przedawniło, to należy zgłaszać (stawiać) zarzut przedawnienia (art. 117 K.c.). W zakresie przepisów ogólnych o przedawnieniu regułą są dwa terminy przedawnienia roszczeń (art. 118 K.c.): dziesięcioletni (co do większości rodzajów roszczeń) oraz trzyletni (np. co do roszczeń okresowych). Wierzyciele dość często wytaczają powództwa z wnioskami o wydanie nakazu zapłaty. Teraz bardzo popularne stało się wnioskowanie o wydanie nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym – art. 50527 i następne Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Jeżeli dłużnik (lub inna osoba, wobec której zasądzono świadczenie) otrzyma odpis nakazu zapłaty,– a nawet o nim dowie się w inny sposób (zdarzają się nadal nadużycia w staraniach o uzyskanie nakazu zapłaty), to należy niezwłocznie (najlepiej w terminie siedmiu dni) złożyć zarzuty albo sprzeciw od nakazu zapłaty (są różnice w nazwach tego środka prawnego w poszczególnych rodzajach uproszczonych postępowań cywilnych). Jeśli ktoś nie uczynił tego, to naraża się na egzekucję świadczeń. Czasami nakaz zapłaty trafia do dłużnika z opóźnieniem (różne są przyczyny takich sytuacji), wówczas należy jednocześnie (najlepiej w jednym piśmie): zawnioskować do sądu o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów (albo sprzeciwu) oraz wnieść zarzut (sprzeciw); taka jest ogólna konstrukcja przywrócenia terminu.

Według sporej ilości informacji, od 2015 roku rzeczywiście zwiększyła się liczba orzekanych przez sąd upadłości konsumenckich. Przyczyniła się do tego nowa wersja przepisów Prawa upadłościowego…. Podstawową cechą upadłości konsumenckiej jest to, że dłużnik powinien wypełniać zalecenia sądu, który orzekł jego upadłość. Przez kilka lat upadły dłużnik ma obowiązek spłacać zadłużenie, które powinno być dzielone pomiędzy wierzycieli. Upadłość konsumencka wydaje się szczególnie atrakcyjna dla ludzi, którzy nie mają (znaczącej wartości) majątku, ponieważ jedną z cech (także takiej) upadłości jest likwidacja majątku upadłego. Przepisy (także wcześniej obowiązujące) zakładają potrzebę zwracania uwagi na potrzeby upadłego dłużnika – w tym zapewnienia mu pieniędzy na mieszkanie (zwłaszcza skromne, ale nie w ruderze). Celem upadłości konsumenckiej jest umożliwienie człowiekowi „zaczęcia od nowa” w aspekcie ekonomicznym. Szanowanie potrzeb bytowych (mieszkanie i tak zwane życie) upadłego dłużnika również wydaje się wartościowe z perspektywy dłużnika; zwłaszcza w porównaniu z sytuacją, gdy komornik dokonuje egzekucji od człowieka świadczącego pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej (umów cywilnoprawnych); prawo przewiduje ograniczenia w egzekucji z wynagrodzenia na podstawie umowy o pracę (podobnie jak w przypadku egzekucji ze świadczeń emerytalnych i rentowych).

Szczególnie trudno jest przewidzieć szanse na uzyskanie mieszkania komunalnego. Wiele gmin ostrożnie je przydziela, ponieważ takich mieszkań jest zbyt mało (w porównaniu z potrzebami), a ponadto gminy często lubią mieć zapas (np. na wypadek jakiejś katastrofy, np. budowlanej). Jednak w części gmin (także miejskich) uzyskanie mieszkania jest niezbyt trudne – emigracja (także między różnymi regionami Polski) sprawia, że w rejonach faktycznie wyludnionych często jest mniejsze zapotrzebowanie na mieszkania (nie tylko komunalne). Warto się zorientować, ponieważ niekiedy sytuacja bywa bardzo różna w nieodległych gminach – co może mieć znaczenie dla Pani koleżanki zwłaszcza w przypadku odpowiednio dobrze zorganizowanej komunikacji publicznej.

Bardzo trudno jest dawać wytyczne, zwłaszcza dotyczące zmian daleko idących (np. emigracja). Wyrażam nadzieję na to, że podane informacje i wskazówki pomogą wypracować dobrą strategię w tej złożonej i bardzo trudnej sytuacji oraz właściwie taką strategię realizować.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem mieszkaniowym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Zadaj pytanie »