Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem mieszkaniowym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Ustalenie przyczyny szkody powstałej w mieszkaniu sąsiada

Marek Gola • Opublikowane: 2016-12-16

Jestem właścicielem mieszkania w bloku. Kilka dni temu sąsiad mieszkający pode mną powiadomił mnie, że pojawiły się na ścianie w jego pokoju mokre plamy. Dopiero wtedy zorientowałem się, że w moim pokoju, będącym nad jego pokojem, zaczyna „puchnąć” parkiet. Ślad wilgoci prowadzi do drzwi balkonowych. Sprawę zgłosiłem zarządcy budynku. Przysłani fachowcy stwierdzili nieszczelność w obróbce elewacji zewnętrznej pod drzwiami balkonowymi. Problem w tym, że ten pokój sąsiaduje z łazienką, a ściana za wanną była również trochę wilgotna – na tej podstawie fachowcy stwierdzili, że przyczyną jest wilgoć z łazienki. Mój blok w tym miejscu łączy się z innym blokiem. Podejrzewam, że niestarannie wykonane ocieplenie powoduje dostawanie się w tym miejscu wody. W jaki sposób przekonać PGM, aby staranniej zdiagnozowali problem? Jeśli mam ponieść odpowiedzialność za straty sąsiada, chciałbym mieć pewność, że wynikły rzeczywiście z mojej winy.

Marek Gola

»Wybrane opinie klientów

Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź, która rozwiała wszystkie wątpliwości. Nie musimy już korzystać z rad typu: "zróbcie na wszelki wypadek", które okazały się bezpodstawne i wymagały poniesienia dużych kosztów przez naszą rodzinę.
Halina, 56 lat, księgowa
Bardzo dziękuję za udzieloną mi poradę. Złożyłam dokumenty do PZU i czekam na decyzję. Cieszę się, że można tak szybko elektronicznie otrzymać pomoc w razie potrzeby. Będę korzystała z takiej formy porady. Wprawdzie ZUS nie uzna tego przypadku za nieszczęśliwy wypadek, jednak wydaje mi się ( po przeczytanie Państwa odpowiedzi) jakieś pieniądze z tytułu śmierci męża powinnam otrzymać.
Stefania
Potrzebowałem szybkiej porady prawnej. Nie wierzyłem, że się tak stanie, ale jednak odpowiedź przyszła niezwykle szybko w tym samym dniu, było to w niedzielę. Interpretacja także dotarła błyskawicznie. Niestety z dodatkowymi pytaniami była już zwłoka i nawet się musiałem upominać czy dostanę odpowiedź. Suma summarum problem został wyjaśniony i jak się mogę spodziewać będzie niekorzystny dla mnie. 
Krzysztof, 61 lat
Witam. Dzięki Państwu uzyskałam klarowne i konkretne informacje. Dziękuję.
Małgorzata
Bardzo dziękuje za dokładną i szybką odpowiedz na moje pytanie
Krzysztof

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.).

W pierwszej kolejności zasadnym jest ustalenie, kiedy nastąpił remont elewacji budynku, a od kiedy u sąsiada pojawiają się plamy. Być może występuje tutaj zbieżność czasowa. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że zastosowanie w przedmiotowej sprawie ma przepis art. 433 K.c., zgodnie z którym „za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec”.

W literaturze przedmiotu istnieje jednak rozbieżność, którą wywołało orzeczenie Sądu Najwyższego. Zdaniem Sądu Najwyższego przepis art. 433 K.c. nie ma zastosowania do odpowiedzialności za szkodę spowodowaną przelaniem się wody z lokalu na wyższej kondygnacji do lokalu niżej położonego. W tym kierunku wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z 12 lutego 1969 r., sygn. III CZP 3/69 oraz w wyroku z 11 października 1980 r., sygn. I CR 295/80, a także w wyroku z 5 marca 2002 r., sygn. I CKN 1156/99. Odmienne stanowisko zajęto w wyroku z 15 września 1959 r., sygn. 4 CR 1071/58. Ten ostatni pogląd, wsparty wykładnią funkcjonalną art. 433 K.c., przeważa w literaturze. W literaturze przedmiotu pierwszy pogląd od lat budzi wątpliwości. Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego nie przecięło sporu wokół tego zagadnienia, a wręcz przeciwnie, biorąc pod uwagę fakt, iż w nauce jest to od wielu lat pogląd mniejszościowy.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Zastosowanie znajduje zatem przepis art. 415 K.c., zgodnie z którym – kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. Nie ma przy tym znaczenie, czy zalanie nastąpiło na skutek samodzielnego Pana działania, czy też innej osoby, albowiem wszystkie osoby, które współuczestniczyły w procederze, który w swej konsekwencji doprowadził do zalania, będą na mocy art. 422 K.c. ponosić odpowiedzialność z tego powodu. Innymi słowy, jeżeli do zalania doszło na skutek Pana winy, to odpowiedzialność będzie ponosił Pan. Jeżeli natomiast do zalania doszło na skutek działania sił zewnętrznych, na które nie ma Pan żadnego wpływu, wówczas odpowiedzialność ponosi właściciel budynku.

W opisanej sytuacji mamy do czynienia ze szkodą majątkową bezpośrednią. Zgodnie z art. 361 K.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Do przesłanek odpowiedzialności deliktowej należą: zdarzenie, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie, oraz szkoda i związek przyczynowy między owym zdarzeniem a szkodą.

„Bezprawność stanowi przedmiotową cechę czynu sprawcy. Judykatura wskazuje, że bezprawność zachowania polega na przekroczeniu mierników i wzorców wynikających zarówno z wyraźnych przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i zasad współżycia społecznego (wyrok SN z dnia 22 września 1986 r., IV CR 279/86, LEX nr 530539). Bezprawność oznacza ujemną ocenę porządku prawnego o zachowaniu się sprawcy szkody. Przy czym zachowaniem bezprawnym będzie zachowanie sprzeciwiające się porządkowi prawnemu jako całości, niezależnie od tego, czy jest ono zawinione, czy też niezawinione (zob. B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, Wina lekarza..., s. 121).

Bezprawnym zachowaniem się będzie więc takie, które stanowi obiektywne złamanie określonych reguł postępowania, czyli będzie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. Zachodzi pytanie, czy Panu takie zachowanie można przypisać. Pana odpowiedzialność jest ukształtowana na zasadzie winy, a nie ryzyka, a to z kolei powoduje, że podmiot, który będzie dochodził od Pan odszkodowania zmuszony będzie taką winę wykazać. Ubezpieczyciel będzie zatem musiał wykazać Panu winę w bezprawności, by móc skutecznie dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania. W mojej ocenie ubezpieczyciel nie zdecyduje się na prowadzenie z Panem postępowania, albowiem koszty, które takiemu postępowaniu mogą towarzyszyć, będą bardzo wysokie. W tej sytuacji winien Pan skierować do zarządcy budynku pismo, w którym wskaże Pan na swoje podejrzenia, z jednoczesnym wskazaniem, iż dalsza nienależyta analiza problemu będzie wskazywała, iż to zarządca ponosi odpowiedzialność za zdarzenia powstałe w mieszkaniu sąsiada, z uwagi na brak chęci w kierunku rozwiązania problemu. Zachodzi pytanie – jakie techniki badawcze stosuje zarządca? Proszę o nie w swoim piśmie zapytać

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem mieszkaniowym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
Zadaj pytanie »