- Odpowiedzialność członka zarządu wspólnoty nie powstaje automatycznie z powodu nieudanej lub krytykowanej decyzji gospodarczej.
- Wspólnota musi udowodnić naruszenie obowiązków, winę, konkretną szkodę i adekwatny związek przyczynowy.
- Wydatki przekraczające zwykły zarząd co do zasady wymagają uchwały właścicieli lokali.
- Absolutorium lub zatwierdzenie sprawozdania nie zawsze wyklucza roszczenia, ale może utrudnić wykazanie odpowiedzialności.
- Roszczenia trzeba ocenić także pod kątem przedawnienia oraz jakości dokumentów finansowych i technicznych.
Czy członkowie zarządu wspólnoty mogą odpowiadać za szkodę?
Tak, członkowie zarządu wspólnoty mieszkaniowej mogą ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą, jeżeli przy wykonywaniu obowiązków wyrządzili wspólnocie szkodę. Nie jest to jednak odpowiedzialność automatyczna. Sam fakt pełnienia funkcji w zarządzie albo podjęcia decyzji, która po czasie wydaje się niekorzystna, nie wystarcza do skutecznego pozwu. Uzupełniająco przydatny może być tekst „rura kanalizacyjna w mieszkaniu”. Więcej na ten temat znajdziesz w poradniku: zarząd wspólnoty mieszkaniowej.
Ustawa o własności lokali nie zawiera odrębnego, pełnego modelu odpowiedzialności członków zarządu. Dlatego w sprawach nieuregulowanych stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. W praktyce podstawą roszczeń bywa przede wszystkim art. 471 Kodeksu cywilnego, czyli odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, a w niektórych sytuacjach także przepisy o czynach niedozwolonych, zwłaszcza art. 415 Kodeksu cywilnego.
Wspólnota powinna więc wykazać, że zarząd nie działał z należytą starannością wymaganą przy prowadzeniu spraw nieruchomości wspólnej. Może chodzić o działanie sprzeczne z uchwałami właścicieli, wydatkowanie środków bez wymaganej zgody, zaniechanie dochodzenia należności, brak dokumentacji albo zawarcie oczywiście niekorzystnej umowy. Zawsze trzeba jednak badać konkretny stan faktyczny.
Jakie przesłanki musi udowodnić wspólnota?
W procesie o odszkodowanie wspólnota nie może ograniczyć się do twierdzenia, że poprzedni zarząd wydawał pieniądze nierozsądnie. Zgodnie z zasadą ciężaru dowodu to powód powinien wykazać fakty, z których wywodzi skutki prawne. W praktyce oznacza to konieczność przedstawienia dokumentów, uchwał, faktur, protokołów, korespondencji, zestawień księgowych, a często także opinii specjalisty.
Najważniejsze jest udowodnienie czterech elementów: naruszenia obowiązków przez członka zarządu, winy, szkody oraz adekwatnego związku przyczynowego. Wspólnota musi konkretnie wskazać, na czym polegało nienależyte działanie lub zaniechanie i jak przełożyło się ono na uszczerbek majątkowy. Trzeba też udowodnić wysokość tejże szkody; podobne problemy dowodowe występują przy sprawach takich jak dochodzenie odszkodowania za nieprawidłowości finansowe.
Szkodą nie jest każda nietrafiona decyzja ani każdy wydatek, którego część właścicieli nie akceptuje. Szkodą może być na przykład zapłata za usługę niewykonaną, zawyżona cena wynikająca z rażącego niedbalstwa, koszt naprawy zaniedbanego elementu nieruchomości albo utrata należności z powodu braku działań windykacyjnych. Jeżeli wspólnota nie potrafi wykazać kwoty szkody i jej przyczyny, powództwo może zostać oddalone.
Zakres obowiązków zarządu wspólnoty
Zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy o własności lokali zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a właścicielami lokali. W sprawach zwykłego zarządu działa samodzielnie, natomiast czynności przekraczające zwykły zarząd wymagają uchwały właścicieli lokali. Przykłady takich czynności wymienia art. 22 ust. 3 ustawy.
Do obowiązków zarządu należą między innymi prowadzenie dokumentacji finansowej, rozliczeń przez rachunek bankowy, przechowywanie dokumentacji technicznej, przygotowanie rocznego sprawozdania oraz zwoływanie zebrania właścicieli. Właściciele lokali mają prawo kontroli działalności zarządu. Jeżeli członkowie wspólnoty mają określone uprawnienia kontrolne, a zarząd odmawia dostępu do dokumentów lub nie zwołuje zebrań, znaczenie może mieć egzekwowanie uprawnień kontrolnych właściciela.
Ocena odpowiedzialności zależy od tego, czy dana decyzja mieściła się w granicach zwykłego zarządu, czy była zgodna z uchwałami, planem gospodarczym i interesem wspólnoty. Jeżeli właściciele zaakceptowali określony remont, rozliczenie lub sposób działania, późniejsze kwestionowanie decyzji może być trudniejsze, choć nie zawsze wykluczone.
Podejrzewasz, że decyzje zarządu wyrządziły wspólnocie szkodę?
Prawnik może przeanalizować uchwały, umowy, faktury i dokumentację finansową, ocenić winę, wysokość szkody i przedawnienie oraz przygotować wspólnocie podstawy do dochodzenia roszczenia.
Wyślij sprawę do bezpłatnej wyceny ›Opisanie sprawy i wycena są bezpłatne • Dopiero później decydujesz, czy zamawiasz poradę
Kiedy decyzja zarządu może prowadzić do odpowiedzialności?
Odpowiedzialność zarządu jest bardziej realna, gdy można wykazać konkretne i poważne naruszenie obowiązków. Przykładem może być zawarcie umowy bez wymaganej uchwały, mimo że wydatek przekraczał zwykły zarząd, wybór wykonawcy w oczywiście nieuzasadniony sposób, zapłata za prace niewykonane, zaniechanie usunięcia awarii powodującej dalsze szkody albo tolerowanie zaległości właścicieli bez podejmowania rozsądnych działań.
Nie każde uchybienie uzasadnia jednak pozew. Sąd będzie badał, czy członek zarządu działał w warunkach normalnego ryzyka gospodarczego, czy miał dostęp do potrzebnych informacji, czy kierował się interesem wspólnoty i czy można mu przypisać winę. Ważne jest także to, czy szkoda nie powstała z przyczyn niezależnych od zarządu, na przykład wskutek decyzji właścicieli podjętej w uchwale.
Jeżeli zaniedbania zarządu są trwałe, poważne i dotyczą podstawowego prowadzenia spraw nieruchomości, właściciele mogą rozważyć również inne środki ochrony. W skrajnych przypadkach znaczenie ma działanie gdy zarząd narusza zasady prawidłowej gospodarki, w tym żądanie ustanowienia zarządcy przymusowego na podstawie art. 26 ustawy o własności lokali.
Czy absolutorium chroni były zarząd?
Udzielenie absolutorium albo zatwierdzenie rocznego sprawozdania nie jest automatycznym zrzeczeniem się wszystkich roszczeń wobec zarządu. Może jednak mieć istotne znaczenie dowodowe, zwłaszcza jeżeli właściciele znali okoliczności sprawy, mieli dostęp do dokumentów i mimo to zaakceptowali działania zarządu.
Inaczej należy ocenić sytuację, w której nieprawidłowości były ukryte, dokumenty nierzetelne albo szkoda ujawniła się dopiero później. Wtedy absolutorium nie musi zamykać drogi do dochodzenia odszkodowania, ale wspólnota nadal musi udowodnić wszystkie przesłanki odpowiedzialności.
Kto podejmuje decyzję o dochodzeniu roszczeń?
Wspólnota mieszkaniowa działa przez zarząd, ale w sprawach spornych i finansowo istotnych bezpieczne jest podjęcie uchwały właścicieli lokali. Uchwała powinna określać, przeciwko komu mają być kierowane roszczenia, jakiego okresu dotyczą, jaka jest wstępna wysokość żądania oraz kto ma reprezentować wspólnotę, zwłaszcza gdy zachodzi konflikt interesów.
Przed pozwem warto skierować do byłego członka zarządu wezwanie do zapłaty albo wezwanie do wyjaśnień. Takie pismo może uporządkować stanowiska stron, przerwać eskalację sporu albo ujawnić, że roszczenie wymaga dalszego udokumentowania. Jeżeli sprawa dotyczy większej kwoty, przydatna bywa analiza księgowa albo opinia rzeczoznawcy.
Przedawnienie roszczeń wobec zarządu
Termin przedawnienia zależy od podstawy prawnej roszczenia. Przy odpowiedzialności kontraktowej, gdy brak przepisu szczególnego, zastosowanie ma ogólny termin z art. 118 Kodeksu cywilnego, co do zasady 6 lat, z końcem terminu przypadającym na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Jeżeli roszczenie byłoby związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, termin może wynosić 3 lata.
Jeżeli wspólnota opiera roszczenie na czynie niedozwolonym, trzeba uwzględnić art. 4421 Kodeksu cywilnego. Co do zasady roszczenie przedawnia się po 3 latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł dowiedzieć się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, nie później jednak niż po 10 latach od zdarzenia wywołującego szkodę. Jeżeli szkoda wynika ze zbrodni lub występku, termin może być dłuższy.
W praktyce nie warto zwlekać. Im starsze zdarzenia, tym trudniej odtworzyć dokumenty, zakres obowiązków, przebieg głosowań i przyczyny poniesienia wydatków.
Co powinien zrobić nowy zarząd przed pozwem?
Nowy zarząd powinien najpierw zabezpieczyć dokumenty: uchwały, plan gospodarczy, umowy, faktury, protokoły odbioru, korespondencję z wykonawcami, historię rachunku bankowego, sprawozdania finansowe i dokumenty techniczne. Następnie trzeba ustalić, czy wydatek został zatwierdzony przez właścicieli, czy mieścił się w zwykłym zarządzie oraz czy wspólnota rzeczywiście poniosła stratę.
Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie tabeli: data zdarzenia, decyzja zarządu, dokument źródłowy, kwota, zarzucane naruszenie, dowód szkody i osoba odpowiedzialna. Taka analiza szybko pokazuje, czy sprawa nadaje się do pozwu, czy raczej do rozliczenia wewnętrznego albo poprawy procedur na przyszłość.
W sprawach dotyczących dokumentów i kontroli zarządu pomocny może być artykuł o prawach właściciela, gdy zarząd nie udostępnia dokumentów, a przy poważnych zaniedbaniach także omówienie ustanowienia zarządcy przymusowego.
Przykłady
Poniższe przykłady pokazują, kiedy spór z byłym zarządem może mieć podstawy do roszczeń, a kiedy problemem jest przede wszystkim brak dowodów lub wcześniejsza akceptacja właścicieli.
Nowy zarząd ustalił, że poprzedni zarząd zapłacił wykonawcy za remont elewacji, mimo że protokół odbioru wskazywał istotne usterki. Wspólnota musiała następnie zlecić poprawki innemu podmiotowi. W takiej sytuacji podstawą roszczenia może być koszt koniecznych poprawek, o ile dokumenty potwierdzają, że wcześniejsza zapłata była nieuzasadniona i wynikała z niedbalstwa zarządu.
Właściciele lokali zarzucili byłemu zarządowi zakup drogiego wyposażenia części wspólnej. Okazało się jednak, że wydatek był ujęty w planie gospodarczym, właściciele zatwierdzili go uchwałą, a faktury i odbiór nie budziły zastrzeżeń. Sam fakt, że część mieszkańców po czasie uznała zakup za niecelowy, najpewniej nie wystarczy do skutecznego roszczenia odszkodowawczego.
Przez kilka lat zarząd nie podejmował żadnych działań wobec właściciela zalegającego z opłatami, mimo że zaległość stale rosła, a dokumenty księgowe jednoznacznie ją wykazywały. Jeżeli część należności uległa przedawnieniu lub stała się praktycznie nieściągalna, wspólnota może rozważyć roszczenie wobec członków zarządu, którzy dopuścili do takiego stanu bez racjonalnego uzasadnienia.
Najczęstsze pytania
Czy wspólnota może pozwać byłego członka zarządu?
Tak, jeżeli wspólnota potrafi wykazać naruszenie obowiązków, winę, szkodę i związek przyczynowy. Pozew nie powinien opierać się wyłącznie na ogólnym zarzucie złego gospodarowania.
Czy każdy wydatek bez uchwały oznacza odpowiedzialność zarządu?
Nie zawsze. Najpierw trzeba ustalić, czy dana czynność przekraczała zwykły zarząd. Jeżeli przekraczała, brak uchwały może być poważnym argumentem, ale nadal trzeba wykazać realną szkodę.
Czy absolutorium zwalnia zarząd z odpowiedzialności?
Nie w każdym przypadku. Absolutorium może utrudnić dochodzenie roszczeń, zwłaszcza gdy właściciele znali okoliczności sprawy, ale nie musi chronić zarządu przed odpowiedzialnością za ukryte lub później ujawnione nieprawidłowości.
Kto musi udowodnić wysokość szkody?
Wspólnota jako strona dochodząca roszczenia. To ona powinna przedstawić dokumenty pokazujące, jaka kwota stanowi szkodę i dlaczego wynika ona z działania albo zaniechania zarządu.
Czy członkowie zarządu odpowiadają solidarnie?
Może tak być, jeżeli kilka osób wspólnie odpowiada za tę samą szkodę. Nie oznacza to jednak, że każdy członek zarządu odpowiada za wszystko tylko dlatego, że formalnie pełnił funkcję. Trzeba badać udział danej osoby w decyzji lub zaniechaniu.
Czy przed pozwem trzeba wzywać byłego zarządcę lub członka zarządu do zapłaty?
Nie zawsze jest to warunek formalny, ale w praktyce wezwanie do zapłaty jest korzystne. Porządkuje żądanie, wskazuje podstawę roszczenia i może doprowadzić do ugody albo ujawnić argumenty drugiej strony.
Podsumowanie
Wspólnota mieszkaniowa może dochodzić odszkodowania od członków zarządu, ale tylko wtedy, gdy posiada konkretne dowody. Kluczowe jest wykazanie, że zarząd naruszył obowiązki, działał zawinionie, a wspólnota poniosła realną i możliwą do wyliczenia szkodę. Nie wystarcza samo niezadowolenie z dawnych decyzji, zmiana koncepcji nowego zarządu ani ocena, że środki można było wydać lepiej.
Najbezpieczniej rozpocząć od analizy dokumentów, uchwał i przepływów finansowych. Dopiero po ustaleniu podstaw faktycznych można ocenić, czy sprawa nadaje się do wezwania do zapłaty, negocjacji, mediacji albo pozwu.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
