• Data: 2026-03-09 • Autor: Katarzyna Nosal
Jestem od 50 lat zameldowany w mieszkaniu komunalnym w Warszawie, którego najemcą jest tata i mama, jako współnajemcy (decyzja o przydziale lokalu). Po śmierci taty mama wystąpiła z wnioskiem do gminy o zmianę najemcy lokal, na siebie i mnie syna jako współnajemcy. Otrzymała odpowiedz, iż ona jest tylko jedynym prawnym najemcą i tylko ona ma prawo mieszkać w lokalu i została poproszona o stawienie się do ZGN-u, by podpisać aneks do umowy najmu, a jeżeli chce, by syn mieszkał, to musi wystąpić z wnioskiem o nieodpłatne użyczenie lokalu komunalnego. Nadmieniam, iż mieszkałem z rodzicami do śmierci taty i nadal mieszkam, opiekując się mamą. Mam od 11 lat rozdzielność majątkową z żoną, nie mamy rozwody. Czy mama musi wystąpić z wnioskiem o nieodpłatne użyczenie lokalu i czy ja w przyszłości będę mógł się ubiegać o ten lokal po śmierci mamy?

Gmina postąpiła prawidłowo. Po śmierci męża w stosunek najmu wchodzi współmałżonek, który był współnajemcą. Wówczas nie stosuje się przepisów o wstąpieniu w najem innych osób. Stąd nie mógł Pan zostać dopisany do umowy jako najemca. Automatyczne prawo zamieszkania w lokalu maja jedynie dzieci niepełnoletnie i takie, co do których na rodzicach ciąży obowiązek utrzymania. Dorosłe dziecko nie ma takich uprawnień i wówczas rozwiązaniem jest wniosek o wyrażenie zgody na zamieszkiwanie w tym lokalu przez Pana. Potrzeba opieki nad chora matką (warto do wniosku dołączyć zaświadczenie od lekarza, że mama potrzebuje opieki) oraz fakt, iż nie ma Pan innego miejsca zamieszkania, powinny stanowić dobre argumenty. Jeśli gmina nie wyrazi takiej zgody, to ja osobiście nie widzę problemu, by dalej mieszkał Pan z mamą, tylko nieformalnie. Mama ma prawo ugościć, nawet na dłuższy czas, rodzinę. Nie oznacza to także automatycznego wymeldowania. Zameldowanie to potwierdzenie stałego zamieszkiwania w danym lokalu. Nie potwierdza prawa do lokalu. Można być w lokalu zameldowanym i nie mieć do niego żadnego tytułu, można mieć tytuł do lokalu, a nie być w nim zameldowanym. Gmina mogłaby Pana wymeldować z lokalu tylko i wyłącznie wówczas, gdyby udowodniła, że faktycznie Pan tam nie zamieszkuje.
Zgodnie z art. 691 Kodeksu cywilnego w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. Zatem jeśli będzie Pan zamieszkiwał z mamą do jej śmierci, to wówczas automatycznie wstąpi Pan w jej stosunek najmu.
Zobacz również: Umowa użyczenia lokalu a koszty remontu
Pan Marek od 30 lat mieszkał z rodzicami w mieszkaniu komunalnym w Łodzi. Po śmierci ojca, który był głównym najemcą, mama została uznana przez miasto za jedynego najemcę. Marek, choć nadal zamieszkiwał w lokalu i opiekował się schorowaną matką, otrzymał informację z urzędu, że nie ma prawa do lokalu i powinien zostać wymeldowany. Dzięki złożonemu przez matkę wnioskowi o zgodę na użyczenie lokalu, Marek mógł nadal mieszkać z matką zgodnie z prawem, a po jej śmierci – jako osoba stale zamieszkująca – uzyskał prawo wstąpienia w stosunek najmu.
Pani Zofia z Warszawy mieszkała ze swoją dorosłą córką i zięciem w lokalu komunalnym. Po śmierci męża stała się jedyną najemczynią. Zięć – choć faktycznie mieszkał w lokalu od wielu lat – nie miał żadnego tytułu prawnego. Kiedy urząd wezwał Zofię do podpisania aneksu do umowy najmu, poinformowano ją, że obecność zięcia wymaga uzyskania zgody gminy. Zofia złożyła odpowiedni wniosek o użyczenie i dołączyła zaświadczenie lekarskie o konieczności stałej pomocy. Gmina zaakceptowała wniosek i formalnie uznała zamieszkiwanie zięcia jako legalne.
Pan Andrzej z Krakowa po rozwodzie zamieszkał ponownie z matką w mieszkaniu komunalnym, w którym był wcześniej zameldowany od dziecka. Jego matka była jedyną najemczynią lokalu. Po kilku latach, gdy matka ciężko zachorowała, Andrzej opiekował się nią na stałe, nie mając innego miejsca zamieszkania. Gmina zakwestionowała jego obecność w lokalu i zapowiedziała wniosek o wymeldowanie. Dopiero złożenie przez matkę formalnego wniosku o użyczenie oraz załączenie dokumentacji medycznej umożliwiły Andrzejowi dalsze legalne zamieszkiwanie w lokalu. Po śmierci matki, dzięki ciągłości zamieszkiwania, sąd potwierdził jego prawo do kontynuowania najmu.
Zamieszkiwanie dorosłego dziecka w mieszkaniu komunalnym po śmierci jednego z rodziców nie daje automatycznego prawa do najmu. Gmina ma prawo żądać, by najemca wystąpił z wnioskiem o zgodę na nieodpłatne użyczenie lokalu, co formalizuje obecność domownika. Kluczowe znaczenie ma stałe i nieprzerwane zamieszkiwanie z najemcą – to ono może w przyszłości umożliwić wstąpienie w stosunek najmu po jego śmierci. Warto zadbać o formalności zawczasu, by uniknąć problemów prawnych i utraty dachu nad głową.
Potrzebujesz pomocy w sprawie mieszkania komunalnego, użyczenia lokalu lub wstąpienia w najem? Skorzystaj z profesjonalnych porad prawnych online – szybko, wygodnie i bez wychodzenia z domu. Prześlij swoje pytanie, a doświadczony prawnik przeanalizuje Twoją sytuację i przygotuje konkretną odpowiedź dopasowaną do Twoich potrzeb.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Katarzyna Nosal
Radca prawny od 2005 roku, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Udziela porad z prawa cywilnego, pracy oraz rodzinnego, a także z zakresu procedury cywilnej i administracyjnej. Ma wieloletnie doświadczenie w stosowaniu prawa administracyjnego i samorządowego. Ukończyła również aplikację sądową. Obecnie prowadzi własną kancelarię prawną.
Zapytaj prawnika