• Stan prawny na: 2026-05-23
Gdy osoba nadużywająca alkoholu mieszka w domu właścicieli, wszczyna awantury i nie dokłada się do kosztów, nie można jej po prostu wyrzucić za drzwi. Trzeba najpierw ustalić jej tytuł do lokalu, wypowiedzieć go albo wykazać jego brak, a następnie wybrać właściwą procedurę.
W artykule wyjaśniamy, kiedy wystarczy wypowiedzenie użyczenia i pozew o eksmisję, jakie znaczenie mają interwencje policji oraz kiedy można skorzystać z szybszej ochrony przewidzianej dla osób doznających przemocy domowej.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Sam fakt, że Pani i brat jesteście właścicielami domu, nie oznacza, że możecie fizycznie usunąć ojca, wymienić zamki, wyrzucić jego rzeczy albo uniemożliwić mu wejście do budynku bez zachowania procedury. Takie działanie mogłoby wywołać kolejne spory, w tym zarzut naruszenia posiadania, nawet jeżeli ojciec zachowuje się nagannie.
W opisanej sytuacji trzeba rozdzielić dwie ścieżki. Pierwsza to klasyczna droga właścicielska: wypowiedzenie podstawy korzystania z domu i pozew o eksmisję. Druga to ochrona przed przemocą domową, jeżeli awantury, groźby, agresja, poniżanie, niszczenie rzeczy albo zastraszanie domowników mają taki charakter, że zagrażają bezpieczeństwu lub uniemożliwiają normalne życie.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Najpierw trzeba ustalić, czy ojciec ma jakikolwiek tytuł prawny do domu. Inaczej wygląda sprawa, gdy jest współwłaścicielem, najemcą, ma ustanowioną służebność mieszkania albo dożywocie, a inaczej, gdy mieszka tam tylko za zgodą właścicieli.
Jeżeli ojciec nie jest współwłaścicielem i nie ma odrębnego prawa do domu, jego zamieszkiwanie najczęściej można traktować jako użyczenie. Użyczenie polega na tym, że właściciel pozwala drugiej osobie bezpłatnie używać rzeczy. Taka zgoda może być udzielona także dorozumianie, bez pisemnej umowy.
Osoba korzystająca z domu na podstawie użyczenia powinna używać go zgodnie z jego przeznaczeniem i ponosić zwykłe koszty utrzymania rzeczy użyczonej. Jeżeli domownik nadużywa alkoholu, wszczyna awantury, doprowadza do interwencji policji, niszczy rzeczy, nie dokłada się do kosztów i uniemożliwia innym domownikom spokojne korzystanie z domu, właściciele mają mocne argumenty za zakończeniem użyczenia.
Pierwszym praktycznym krokiem powinno być pisemne wypowiedzenie zgody na dalsze zamieszkiwanie oraz wezwanie ojca do opuszczenia i wydania domu w określonym terminie. Pismo powinni podpisać oboje współwłaściciele, czyli Pani i brat. Warto wysłać je listem poleconym za potwierdzeniem odbioru albo doręczyć przy świadku.
W piśmie należy wskazać, że właściciele odwołują zgodę na dalsze bezpłatne korzystanie z domu, żądają opróżnienia nieruchomości z rzeczy osobistych oraz wydania kluczy. Dobrze jest opisać konkretne przyczyny: interwencje policji, awantury, brak partycypacji w kosztach, zakłócanie spokoju domowników i brak możliwości normalnego korzystania z domu przez właścicieli.
Nie ma jednego ustawowego terminu wypowiedzenia dla takiej dorozumianej zgody. Termin powinien być rozsądny i dopasowany do sytuacji. Przy zachowaniach agresywnych albo zagrażających domownikom można wyznaczyć termin krótki, ale w razie późniejszego procesu trzeba umieć wykazać, dlaczego dalsze tolerowanie obecności ojca było niemożliwe.
Jeżeli ojciec nie wyprowadzi się dobrowolnie, właściciele mogą wnieść pozew o eksmisję, czyli o nakazanie opróżnienia, opuszczenia i wydania domu. Podstawą takiego żądania jest przede wszystkim prawo własności oraz roszczenie właściciela przeciwko osobie, która włada rzeczą bez skutecznego tytułu prawnego.
Pozew wnosi się do sądu rejonowego właściwego według położenia nieruchomości. W pozwie należy wskazać wszystkich współwłaścicieli jako powodów, opisać stan faktyczny i dołączyć dowody. Opłata sądowa od pozwu o opróżnienie lokalu wynosi 200 zł.
W sprawie o eksmisję sąd bada, czy pozwany ma tytuł prawny do zajmowania domu oraz czy istnieją podstawy do nakazania mu opuszczenia nieruchomości. Jeżeli ojciec nie ma już zgody właścicieli na zamieszkiwanie, nie jest współwłaścicielem i nie przysługuje mu inne prawo do domu, właściciele mogą domagać się wydania nieruchomości.
W sprawach rodzinnych i mieszkaniowych sąd bardzo często opiera się na konkretnych dowodach, a nie tylko na ogólnym opisie konfliktu. Dlatego warto zgromadzić przede wszystkim notatki z interwencji policji, dokumentację procedury „Niebieskie Karty”, zeznania świadków, zdjęcia uszkodzeń, rachunki pokazujące, kto ponosi koszty domu, korespondencję z ojcem oraz ewentualną dokumentację medyczną lub psychologiczną dotyczącą skutków przemocy albo długotrwałego stresu.
Jeżeli policja była wzywana wielokrotnie, warto wystąpić o potwierdzenie interwencji albo wnioskować w pozwie, aby sąd zwrócił się o dokumentację. Warto też zapisywać daty i przebieg najpoważniejszych zdarzeń, ponieważ po kilku miesiącach trudno odtworzyć chronologię awantur.
W wyroku nakazującym opróżnienie lokalu sąd rozstrzyga, czy osobie eksmitowanej przysługuje uprawnienie do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu, czy też takiego uprawnienia nie ma. Dawniej powszechnie używano określenia „lokal socjalny”, ale aktualnie ustawa posługuje się pojęciem najmu socjalnego lokalu.
Sąd musi brać pod uwagę sytuację osobistą pozwanego, w tym wiek, stan zdrowia, niepełnosprawność, bezrobocie, uprawnienia emerytalne lub rentowe oraz możliwość zamieszkania w innym miejscu. W niektórych kategoriach spraw sąd ma obowiązek orzec o uprawnieniu do najmu socjalnego lokalu, chyba że dana osoba może zamieszkać gdzie indziej albo jej sytuacja materialna pozwala samodzielnie zaspokoić potrzeby mieszkaniowe.
Jednocześnie ustawa przewiduje istotne wyjątki. Ochrona związana z najmem socjalnym oraz zimowym wstrzymaniem eksmisji nie działa tak samo w każdej sprawie. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy przyczyną eksmisji jest przemoc domowa, rażące lub uporczywe naruszanie porządku domowego albo zachowanie czyniące uciążliwym korzystanie z innych lokali.
Jeżeli zachowanie ojca nie ogranicza się do samego nadużywania alkoholu, lecz obejmuje przemoc fizyczną, psychiczną, ekonomiczną, groźby, zastraszanie, poniżanie, niszczenie rzeczy albo inne zachowania naruszające bezpieczeństwo domowników, należy rozważyć tryb z ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej.
Osoba doznająca przemocy domowej może żądać, aby sąd zobowiązał sprawcę wspólnie zajmującego mieszkanie do jego opuszczenia i bezpośredniego otoczenia albo zakazał mu zbliżania się do mieszkania i jego otoczenia. Co ważne, z takiej ochrony można korzystać nie tylko wtedy, gdy osoba doznająca przemocy jest właścicielem domu. Liczy się fakt wspólnego zajmowania mieszkania i potrzeba ochrony przed przemocą.
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia trzeba wzywać policję. Policja może wydać sprawcy przemocy domowej nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i zakaz zbliżania się do niego. Taki środek ma charakter pilny i tymczasowy, a następnie można wystąpić do sądu o dalszą ochronę.
Sam brak płacenia za media, opał, remonty albo utrzymanie domu zwykle nie jest jedynym i automatycznym powodem do natychmiastowego usunięcia domownika. Jest jednak ważnym argumentem, zwłaszcza gdy dana osoba mieszka w domu bezpłatnie, korzysta z nieruchomości dzięki zgodzie właścicieli, a jednocześnie nie ponosi zwykłych kosztów utrzymania.
Po zakończeniu użyczenia osoba zajmująca dom bez tytułu prawnego może być zobowiązana do płacenia odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości. W praktyce warto połączyć żądanie opuszczenia domu z uporządkowaniem rozliczeń, ale wysokość roszczeń pieniężnych zależy od dowodów, wartości korzystania z nieruchomości i ponoszonych kosztów.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne okoliczności mogą wpłynąć na wybór właściwej procedury i argumentację w sprawie.
Pani Anna i jej brat są właścicielami domu. Ich ojciec mieszka tam od lat za zgodą rodziny, ale nie ma udziału we własności, umowy najmu ani służebności. Po licznych awanturach i interwencjach policji rodzeństwo wysyła ojcu pisemne wypowiedzenie użyczenia oraz wyznacza termin na opuszczenie domu. Gdy ojciec odmawia, właściciele wnoszą pozew o eksmisję, dołączając notatki z interwencji i zeznania sąsiadów.
Pani Maria nadal mieszka z mężem, który nadużywa alkoholu, grozi jej i niszczy wyposażenie domu. Dorosłe dzieci są właścicielami nieruchomości, ale to matka bezpośrednio doświadcza przemocy. W tej sytuacji równolegle do działań właścicieli można rozważyć wniosek o zobowiązanie sprawcy przemocy domowej do opuszczenia mieszkania, a w razie zagrożenia natychmiast wezwać policję.
Pan Tomasz chce usunąć z domu ojca, który nie płaci rachunków, ale nie stosuje przemocy i nie ma aktualnych interwencji policji. W takiej sprawie kluczowe będzie wykazanie, że zgoda na zamieszkiwanie została skutecznie cofnięta, a ojciec mimo wezwania nadal zajmuje dom. Sąd może dokładniej badać sytuację życiową pozwanego, dlatego dokumenty dotyczące kosztów utrzymania i korespondencja w sprawie wyprowadzki mają duże znaczenie. Powiązany problem omawia osobno artykuł „ojciec chce eksmitować rodzinę”.
Co do zasady nie należy tego robić bez wyroku, nakazu albo innej wyraźnej podstawy prawnej. Samowolne uniemożliwienie wejścia do domu może doprowadzić do dodatkowego sporu o naruszenie posiadania. Bezpieczniejszą drogą jest wypowiedzenie zgody na zamieszkiwanie, wezwanie do opuszczenia domu, a następnie pozew albo tryb ochrony przed przemocą.
Nie. Meldunek ma charakter ewidencyjny i sam w sobie nie tworzy prawa do lokalu. Jeżeli ojciec jest zameldowany, ale nie ma tytułu prawnego do domu, meldunek nie blokuje pozwu o eksmisję. Wymeldowanie nie zastępuje jednak eksmisji i nie powoduje automatycznego fizycznego opuszczenia domu.
Nie chodzi wyłącznie o sam fakt choroby alkoholowej, lecz o konkretne zachowania i ich skutki: awantury, przemoc, groźby, niszczenie mienia, uporczywe zakłócanie spokoju, brak ponoszenia kosztów i uniemożliwianie właścicielom korzystania z domu. Im lepiej udokumentowane zdarzenia, tym mocniejsza sprawa.
Z pozwem powinni wystąpić właściciele domu. Jeżeli nieruchomość należy do Pani i brata po 1/2, najlepiej, aby oboje byli powodami. Jeżeli jeden współwłaściciel nie chce działać, sprawa może wymagać osobnej analizy, ponieważ czynności dotyczące wspólnej nieruchomości zależą od rodzaju czynności i stanowiska pozostałych współwłaścicieli.
W razie zagrożenia należy wzywać policję. Można też skorzystać z procedury „Niebieskie Karty” oraz wystąpić do sądu o zobowiązanie sprawcy przemocy domowej do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Ten tryb może być szybszy i bardziej adekwatny niż oczekiwanie wyłącznie na klasyczny wyrok eksmisyjny.
Stała opłata sądowa od pozwu o opróżnienie lokalu wynosi 200 zł. Do tego mogą dojść koszty pełnomocnika, opłaty za odpisy dokumentów, ewentualne koszty egzekucji komorniczej oraz koszty związane z uzyskaniem dodatkowych dowodów.
Nie zawsze. Sąd ocenia sytuację pozwanego i stosuje ustawowe zasady oraz wyjątki. Znaczenie mają między innymi wiek, zdrowie, dochody, status bezrobotnego, możliwość zamieszkania gdzie indziej oraz przyczyna eksmisji. W sprawach związanych z przemocą domową albo rażąco nagannym zachowaniem ochrona osoby eksmitowanej może być ograniczona.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika