• Stan prawny na: 2026-07-21
Kupujący używane mieszkanie może dochodzić roszczeń za wady ukryte, ale musi wykazać, że wada istniała już w chwili sprzedaży albo wynikała z przyczyny tkwiącej w lokalu przed jego wydaniem. Samo żądanie zapłaty nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności sprzedawcy.
W praktyce znaczenie mają: treść aktu notarialnego, zakres oględzin przed zakupem, charakter usterki, dowody z korespondencji i ewentualna opinia fachowca. Poniżej wyjaśniamy, jak odpowiedzieć na wezwanie kupującego i kiedy sprzedawca może bronić się przed roszczeniem.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Jeżeli kilka miesięcy po sprzedaży mieszkania kupujący żąda zapłaty określonej kwoty za rzekome wady ukryte, nie należy od razu uznawać roszczenia ani płacić „dla świętego spokoju”. W pierwszej kolejności trzeba ustalić, czego dokładnie dotyczy żądanie: jakie wady wskazano, kiedy je stwierdzono, czy istniały w chwili wydania lokalu oraz czy kupujący przedstawił jakiekolwiek dowody.
W opisanej sytuacji ważne jest to, że mieszkanie było używane, kupujący oglądał je przed podpisaniem aktu notarialnego, a w umowie znalazł się zapis o znajomości stanu technicznego lokalu. Taki zapis może być istotnym argumentem obronnym, zwłaszcza przy wadach widocznych albo możliwych do wykrycia przy zwykłych oględzinach. Nie oznacza jednak automatycznie, że sprzedawca nigdy nie odpowiada za wady, które faktycznie były ukryte.
Najbezpieczniej przygotować pisemną odpowiedź na wezwanie. W odpowiedzi warto wskazać, że nie uznaje się roszczenia co do zasady ani co do wysokości, chyba że analiza dokumentów prowadzi do innego wniosku. Należy też poprosić kupującego o dokładne opisanie wad, podanie daty ich ujawnienia, przedstawienie zdjęć, opinii technicznej, kosztorysu oraz faktur lub rachunków, jeżeli kupujący twierdzi, że poniósł już koszty naprawy.
Podstawą odpowiedzialności sprzedawcy jest rękojmia za wady rzeczy sprzedanej. Zgodnie z Kodeksem cywilnym wada fizyczna oznacza niezgodność rzeczy sprzedanej z umową. W przypadku mieszkania może to być na przykład poważna wada instalacji, zawilgocenie wynikające z przyczyn istniejących przed sprzedażą, istotna wada konstrukcyjna albo inna usterka, która wpływa na normalne korzystanie z lokalu.
Nie każda usterka ujawniona po zakupie jest jednak wadą ukrytą. Inaczej ocenia się lokal nowy, a inaczej mieszkanie używane przez wiele lat. Kupujący używany lokal powinien liczyć się ze zwykłym zużyciem elementów wyposażenia, instalacji i wykończenia, chyba że sprzedawca zapewniał go o określonych właściwościach albo zataił konkretny problem.
Jeżeli spór dotyczy wilgoci, pleśni albo stanu technicznego lokalu, pomocny może być także materiał o tym, jak oceniać grzyb i wilgoć w mieszkaniu.
Sprzedawca odpowiada przede wszystkim za te wady, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego, najczęściej przy wydaniu mieszkania, albo wynikły z przyczyny tkwiącej już wcześniej w lokalu. Jeżeli usterka powstała dopiero po sprzedaży, na przykład wskutek remontu wykonanego przez kupującego, zalania przez nowego użytkownika, niewłaściwej eksploatacji albo przeciążenia instalacji, co do zasady nie powinna obciążać poprzedniego właściciela.
Zapis w akcie notarialnym, że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym mieszkania i nie zgłasza zastrzeżeń, jest przydatny, ale nie zawsze wystarczy do oddalenia roszczenia. Ma on szczególne znaczenie przy wadach jawnych, widocznych podczas oględzin albo możliwych do stwierdzenia przy zachowaniu zwykłej staranności.
Jeżeli kupujący widział zawilgocone narożniki, pęknięcia tynku, zużyte okna, ślady nieszczelności albo wiedział o problemie z instalacją, trudno mu później twierdzić, że była to wada ukryta. Sprzedawca jest zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.
Inaczej może być wtedy, gdy wada nie była możliwa do zauważenia przy normalnych oględzinach, na przykład dotyczyła instalacji ukrytej w ścianie, wadliwie wykonanej izolacji, poważnego problemu konstrukcyjnego albo zatajonej historii zalewania lokalu. Jeżeli sprzedawca wiedział o takiej wadzie i celowo ją przemilczał, ograniczenie albo wyłączenie rękojmi może okazać się bezskuteczne.
Jeżeli sprzedaż miała charakter prywatny i w umowie wyraźnie wyłączono albo ograniczono rękojmię, trzeba dokładnie przeanalizować treść aktu notarialnego. Sama formuła o znajomości stanu technicznego zwykle nie jest tym samym co jednoznaczne wyłączenie rękojmi, ale może być mocnym dowodem, że kupujący akceptował stan lokalu.
Kupujący po sprzedaży zgłasza wady mieszkania?
Prawnik może przeanalizować akt sprzedaży, protokoły, korespondencję, charakter i moment powstania wad oraz przygotować odpowiedź na roszczenia z rękojmi albo strategię obrony sprzedawcy.
Wyślij sprawę do bezpłatnej wyceny ›Opisanie sprawy i wycena są bezpłatne • Dopiero później decydujesz, czy zamawiasz poradę
W sporach dotyczących używanego mieszkania kluczowe jest ustalenie, czy kupujący rzeczywiście nabył nieruchomość niezgodną z umową, czy też zgłoszone problemy wynikają ze zwykłego zużycia, braku staranności przy oględzinach albo zdarzeń po sprzedaży.
Aktualnie przy wadach nieruchomości sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem 5 lat od dnia wydania nieruchomości kupującemu. Jest to ważna zmiana względem starszych opracowań, w których pojawiał się dawny termin 3 lat dla wad budynku. W przypadku mieszkania zgłoszenie po 5 miesiącach mieści się więc w ustawowym okresie odpowiedzialności, ale nadal trzeba zbadać, czy wada rzeczywiście istniała już przed sprzedażą.
Kupujący nie może sprowadzić rękojmi do ogólnego żądania zwrotu kosztów remontu całego używanego mieszkania. Powinien wskazać konkretne wady, ich wpływ na wartość lokalu albo możliwość korzystania z mieszkania oraz związek między wadą a żądaną kwotą. Kwota 13 000 zł powinna wynikać z kosztorysu, faktur, opinii technicznej albo innego racjonalnego wyliczenia.
Jeżeli wada rzeczywiście istnieje i jest objęta rękojmią, kupujący może w szczególności żądać obniżenia ceny, usunięcia wady, a przy wadzie istotnej także odstąpić od umowy. W praktyce przy mieszkaniu najczęściej pojawia się żądanie obniżenia ceny albo zwrotu kosztów niezbędnego usunięcia konkretnej wady.
Obniżenie ceny powinno odpowiadać relacji między wartością mieszkania z wadą a wartością mieszkania bez tej wady. Nie jest to automatycznie suma wskazana przez kupującego. Jeżeli spór trafi do sądu, zwykle konieczna jest opinia biegłego, który oceni charakter usterki, jej przyczynę, datę powstania oraz wpływ na wartość nieruchomości.
Kupujący może również powoływać się na roszczenie odszkodowawcze związane z wadą. Takie żądanie również wymaga wykazania szkody, związku przyczynowego i podstawy odpowiedzialności. W sprawach dotyczących lokali mieszkalnych podobne problemy dowodowe pojawiają się także przy sporach z inwestorem, choć tam znaczenie ma dodatkowo specyfika rynku pierwotnego i rękojmia przy zakupie od dewelopera.
Odpowiedź powinna być spokojna, rzeczowa i oparta na faktach. Nie warto używać sformułowań typu „na pewno nie odpowiadam” bez sprawdzenia dokumentów, ale nie należy też przyjmować odpowiedzialności, jeżeli kupujący nie wykazał podstaw roszczenia.
W piśmie można wskazać, że:
Jeżeli kupujący nie przedstawi żadnych dowodów, można odmówić zapłaty, zastrzegając, że stanowisko zostanie ponownie przeanalizowane po otrzymaniu pełnej dokumentacji. Jeżeli natomiast dokumenty wskazują na realną wadę ukrytą, warto rozważyć negocjacje, ugodę albo zlecenie własnej opinii technicznej.
W sporze o wady ukryte mieszkania duże znaczenie mają dowody pokazujące, co kupujący widział przed zakupem i jaki był rzeczywisty stan lokalu w dniu wydania. Warto zebrać:
Jeżeli kupujący twierdzi, że wada była ukryta, często konieczna jest ocena techniczna. Biegły albo rzeczoznawca może ustalić, czy wada mogła istnieć przed sprzedażą, czy była widoczna, czy wynika z normalnej eksploatacji, czy też powstała po przejęciu lokalu przez nowego właściciela. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku: rzeczy pozostawione przez najemcę.
Nie ma obowiązku zapłaty tylko dlatego, że kupujący wysłał wezwanie. Roszczenie powinno być skonkretyzowane i udowodnione. Sprzedawca może odmówić zapłaty, jeżeli wada była widoczna, kupujący o niej wiedział, usterka powstała po sprzedaży albo żądana kwota nie ma związku z rzeczywistą wadą.
Jednocześnie nie należy bagatelizować sprawy. Jeżeli wezwanie jest dobrze udokumentowane, a wada rzeczywiście mogła istnieć przed sprzedażą i nie była możliwa do wykrycia przy oględzinach, spór sądowy może być ryzykowny. Wtedy warto porównać koszt ewentualnej ugody z kosztami procesu, opinii biegłego i odsetek.
Praktyczne rozwiązanie zależy od dokumentów. W wielu sprawach wystarczy stanowcza odpowiedź z żądaniem dowodów. W innych bezpieczniejsze będzie zaproponowanie oględzin, wspólnego rzeczoznawcy albo rozmów ugodowych bez uznawania odpowiedzialności co do zasady.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce mogą być oceniane roszczenia kupującego po sprzedaży używanego mieszkania.
Pani Ewa sprzedała mieszkanie w bloku z lat 80. Kupujący po trzech miesiącach zażądał 9 000 zł za wymianę okien, twierdząc, że były nieszczelne. Z ogłoszenia, zdjęć i korespondencji wynikało jednak, że okna były stare, kupujący oglądał je z ojcem wykonującym prace remontowe i nie pytał o ich wymianę. W takim przypadku sprzedawczyni ma silne argumenty, że chodzi o normalne zużycie widoczne przed zakupem, a nie o wadę ukrytą.
Pan Adam sprzedał lokal po remoncie łazienki. Po kilku miesiącach kupujący odkrył przeciek pod zabudowaną wanną i przedstawił opinię hydraulika, z której wynikało, że nieszczelność instalacji istniała jeszcze przed sprzedażą. W tej sytuacji samo twierdzenie, że kupujący oglądał mieszkanie, może nie wystarczyć. Jeżeli wada była ukryta pod zabudową, a jej przyczyna tkwiła w lokalu przed wydaniem, roszczenie kupującego może być częściowo zasadne.
Pani Marta otrzymała wezwanie do zapłaty za uszkodzoną instalację elektryczną. Kupujący przedstawił jedynie zdjęcie spalonego gniazdka, ale z wiadomości po sprzedaży wynikało, że wykonał generalny remont i przenosił punkty elektryczne. Sprzedawczyni poprosiła o protokoły, faktury i opinię elektryka. Bez wykazania, że wada istniała przed wydaniem lokalu, żądanie kupującego nie powinno być automatycznie uwzględnione.
Sprzedawca używanego mieszkania nie odpowiada za każdą usterkę ujawnioną po sprzedaży. Odpowiedzialność z rękojmi wymaga ustalenia, czy wada istniała w chwili wydania lokalu albo wynikała z wcześniejszej przyczyny, czy była ukryta oraz czy kupujący nie wiedział o niej przy zawieraniu umowy.
W opisanej sprawie przemawia za sprzedającą to, że kupujący oglądał mieszkanie, lokal był używany, a w akcie notarialnym znalazł się zapis o znajomości stanu technicznego. Nie jest to jednak absolutna ochrona, zwłaszcza gdy kupujący wykaże rzeczywistą, ukrytą i istotną wadę istniejącą przed sprzedażą. Dlatego przed odpowiedzią warto dokładnie przeanalizować wezwanie, dokumenty i możliwe dowody.
Nie. Sprzedawca odpowiada za wady objęte rękojmią, czyli takie, które istniały przy sprzedaży albo wynikły z przyczyny tkwiącej wcześniej w lokalu. Nie odpowiada co do zasady za zwykłe zużycie mieszkania, wady widoczne przy oględzinach ani szkody powstałe już po wydaniu lokalu kupującemu.
Nie zawsze. Taki zapis jest ważnym dowodem, że kupujący oglądał lokal i akceptował jego stan. Najlepiej działa przy wadach jawnych. Przy rzeczywistych wadach ukrytych, zwłaszcza podstępnie zatajonych, sam zapis może nie wystarczyć do zwolnienia sprzedawcy z odpowiedzialności.
Przy nieruchomości sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem 5 lat od dnia wydania rzeczy kupującemu. Zgłoszenie po kilku miesiącach mieści się w tym okresie, ale nie przesądza jeszcze, że roszczenie jest zasadne.
Może żądać kwoty związanej z konkretną wadą, ale powinien ją wykazać. Nie wystarczy ogólne twierdzenie, że mieszkanie wymaga remontu. Potrzebny jest związek między wadą istniejącą przed sprzedażą a żądaną kwotą, najlepiej potwierdzony kosztorysem, fakturami albo opinią specjalisty.
Najlepiej odpowiedzieć pisemnie, nie uznając roszczenia bez analizy. Warto zażądać opisu wad, dat ich wykrycia, zdjęć, kosztorysu, faktur i opinii technicznej. Trzeba też zebrać własne dowody: umowę, akt notarialny, korespondencję, zdjęcia lokalu i świadków oględzin.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93.
2. Art. 556, art. 5561, art. 557, art. 558, art. 559, art. 560, art. 561, art. 566 i art. 568 Kodeksu cywilnego.
W tym kontekście warto sprawdzić także: zawyżony metraż od dewelopera.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika