• Stan prawny na: 2026-05-25
Rzeczy pozostawione przez najemcę po zakończeniu najmu nie powinny być samowolnie wyrzucane ani sprzedawane. Wynajmujący musi najpierw ustalić, czy działa ustawowe prawo zastawu, wezwać najemcę do odbioru mienia i zabezpieczyć dowody stanu rzeczy.
W artykule wyjaśniamy, kiedy można zatrzymać rzeczy na poczet zaległego czynszu, dlaczego samo milczenie najemcy nie zawsze oznacza porzucenie mienia oraz jak stosować procedurę rzeczy znalezionych po zmianach obowiązujących od 19 maja 2026 r.

Najemca, który opuszcza lokal, ale zostawia w nim meble, sprzęt, dokumenty albo inne przedmioty, stawia wynajmującego w trudnej sytuacji. Lokal trzeba często szybko ponownie wynająć, ale pochopne opróżnienie mieszkania może skończyć się roszczeniami o odszkodowanie, zarzutem naruszenia posiadania, a w skrajnych przypadkach także zawiadomieniem o zniszczeniu lub przywłaszczeniu mienia.
Bezpieczne działanie zależy od kilku okoliczności: czy umowa najmu już ustała, czy najemca zalega z czynszem, czy rzeczy mają realną wartość, czy wynajmujący zna aktualny adres najemcy oraz czy mienie jest objęte zajęciem komorniczym. Jeżeli ruchomości są zajęte przez komornika, nie należy ich przenosić ani utylizować bez wyjaśnienia sprawy z organem egzekucyjnym.
Pierwszym krokiem powinno być udokumentowanie sytuacji. W praktyce warto sporządzić protokół, zrobić zdjęcia lub nagranie, opisać stan i przybliżoną wartość rzeczy, wskazać datę wejścia do lokalu oraz osoby obecne przy oględzinach. Dobrze jest też sprawdzić, czy wśród pozostawionych przedmiotów nie ma dokumentów, pieniędzy, kosztowności, kluczy, kart dostępu, rzeczy o wartości historycznej albo przedmiotów niebezpiecznych. Dla takich kategorii przepisy przewidują szczególne zasady postępowania.
Następnie należy wysłać do najemcy pisemne wezwanie do odbioru rzeczy. Najlepiej zrobić to listem poleconym, e-mailem, SMS-em lub innym kanałem, który pozostawia dowód doręczenia albo próby doręczenia. W wezwaniu warto wskazać termin, miejsce odbioru, listę rzeczy, informację o kosztach dalszego przechowywania oraz zastrzeżenie, że brak reakcji może skutkować zastosowaniem procedury przewidzianej dla rzeczy znalezionych lub innym zgodnym z prawem sposobem zabezpieczenia mienia.
Jeżeli najemca zalega z czynszem albo świadczeniami dodatkowymi, wynajmujący powinien najpierw rozważyć, czy przysługuje mu ustawowe prawo zastawu. Zgodnie z art. 670 Kodeksu cywilnego dla zabezpieczenia czynszu oraz świadczeń dodatkowych, z którymi najemca zalega nie dłużej niż rok, wynajmującemu przysługuje ustawowe prawo zastawu na rzeczach ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu, chyba że rzeczy te nie podlegają zajęciu.
To oznacza, że zastaw nie obejmuje każdego długu najemcy. Nie zabezpiecza automatycznie wszystkich roszczeń wynajmującego, np. odszkodowania za zniszczenie lokalu, jeżeli nie mieści się ono w pojęciu czynszu lub świadczeń dodatkowych. Nie obejmuje też rzeczy wyłączonych spod egzekucji. Trzeba również pamiętać o rocznym ograniczeniu zaległości — chodzi o zaległości nie dłuższe niż rok.
Art. 671 Kodeksu cywilnego przewiduje, że prawo zastawu wygasa, gdy rzeczy obciążone zastawem zostaną z przedmiotu najmu usunięte. Wynajmujący może sprzeciwić się ich usunięciu i zatrzymać je na własne niebezpieczeństwo, dopóki zaległy czynsz nie zostanie zapłacony lub zabezpieczony. Jeżeli rzeczy zostaną usunięte na mocy zarządzenia organu państwowego, wynajmujący zachowuje prawo zastawu tylko wtedy, gdy zgłosi je temu organowi przed upływem 3 dni.
Prawo zastawu nie jest jednak prawem do samodzielnej sprzedaży, zniszczenia albo zatrzymania rzeczy na zawsze. Jeżeli wynajmujący chce uzyskać zaspokojenie z ruchomości, co do zasady powinien korzystać z drogi egzekucyjnej. Samowolna sprzedaż mebli lub sprzętu najemcy bez podstawy prawnej może rodzić odpowiedzialność cywilną.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Przeniesienie rzeczy do piwnicy, garażu, magazynu lub przechowalni bywa praktycznie konieczne, zwłaszcza gdy lokal ma zostać wydany kolejnemu najemcy. Trzeba jednak odróżnić przeniesienie rzeczy w celu ich zabezpieczenia od bezprawnego rozporządzania cudzą własnością. Wynajmujący, który przechowuje rzeczy, odpowiada za ich utratę, zniszczenie lub uszkodzenie, jeżeli nie dochowa należytej staranności, a przy zatrzymaniu rzeczy na podstawie art. 671 K.c. działa na własne niebezpieczeństwo.
Przed przeniesieniem rzeczy warto zawiadomić najemcę, wskazać nowy adres przechowywania oraz sporządzić szczegółową dokumentację. Jeżeli rzeczy mają większą wartość, należy rozważyć przechowanie w miejscu suchym, zamkniętym i bezpiecznym. Koszty transportu i przechowania można następnie próbować dochodzić od najemcy, ale powinny być one racjonalne i możliwe do wykazania.
Jeżeli rzeczy są bezwartościowe, zniszczone albo stanowią odpady, nadal warto zachować ostrożność. Sam opis wynajmującego może nie wystarczyć w razie sporu. Bezpieczniej udokumentować ich stan zdjęciami, filmem i protokołem, a w przypadku większego ryzyka uzyskać pisemne potwierdzenie najemcy albo opinię osoby trzeciej.
Zgodnie z art. 180 Kodeksu cywilnego właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci. Kluczowe są więc dwa elementy: faktyczne wyzbycie się władztwa nad rzeczą oraz zamiar wyzbycia się własności. Sam fakt, że najemca zostawił meble w lokalu, nie zawsze wystarcza do przyjęcia, że chciał przestać być ich właścicielem.
W praktyce spotyka się wezwania, w których wynajmujący pisze, że brak odbioru rzeczy w wyznaczonym terminie zostanie uznany za ich porzucenie. Taki zapis może mieć znaczenie dowodowe, ale nie przesądza automatycznie o utracie własności przez najemcę. Jeżeli najemca później wykaże, że nie miał zamiaru porzucić rzeczy, może dochodzić roszczeń. Podobnie ostrożnie należy traktować postanowienia regulaminów lub umów, które z góry uznają brak odbioru rzeczy za porzucenie.
Najbezpieczniejsze jest uzyskanie jednoznacznego oświadczenia najemcy, że rezygnuje z rzeczy i pozwala na ich wyrzucenie, sprzedaż albo przekazanie innej osobie. Oświadczenie powinno wskazywać, jakich rzeczy dotyczy. Przy wynajmie warto też zawczasu zadbać o dobre zapisy umowy, protokół zdawczo-odbiorczy i kaucję, bo właściwa ochrona przy wynajmie lokalu zmniejsza ryzyko podobnych sporów.
Jeżeli nie ma pewności, że najemca skutecznie porzucił rzeczy z zamiarem wyzbycia się własności, można rozważyć zastosowanie przepisów o rzeczach znalezionych, które stosuje się odpowiednio do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy najemca nie odbiera korespondencji, nie jest znany jego aktualny adres albo odmawia odbioru rzeczy mimo wezwania.
Od 19 maja 2026 r. istotnie zmieniły się terminy z art. 187 Kodeksu cywilnego. Rzecz znaleziona, która nie zostanie odebrana przez osobę uprawnioną w ciągu 6 miesięcy od dnia doręczenia wezwania do odbioru, a jeżeli wezwanie nie jest możliwe — w ciągu roku od dnia jej znalezienia, staje się własnością znalazcy, jeżeli wykonał on swoje obowiązki. Jeżeli rzecz została oddana staroście, znalazca staje się jej właścicielem tylko wtedy, gdy odbierze ją w terminie wyznaczonym przez starostę.
Zmiana ma charakter przejściowy: do rzeczy znalezionych przed 19 maja 2026 r. stosuje się przepisy dotychczasowe, czyli wcześniejsze terminy roczne i dwuletnie. Dlatego w sprawach rozpoczętych przed tą datą trzeba ustalić, kiedy rzeczy zostały znalezione i kiedy wysłano wezwania.
Po zmianach zasadą jest, że właściwy jest starosta ze względu na miejsce znalezienia rzeczy. Znalazca może jednak zawiadomić także starostę właściwego ze względu na swoje miejsce zamieszkania albo tam oddać rzecz, a ten organ przekazuje sprawę właściwemu staroście. Starosta może odmówić przyjęcia rzeczy, której szacunkowa wartość nie przekracza 5% minimalnego wynagrodzenia za pracę, chyba że jest to rzecz o wartości historycznej, naukowej lub artystycznej albo dokument zawierający dane osobowe.
Trzeba też pamiętać o szczególnych kategoriach przedmiotów. Dokumenty zawierające dane osobowe, klucze, karty dostępu, piloty i inne rzeczy umożliwiające dostęp do pomieszczeń, pojazdów lub zamykanych przedmiotów po upływie terminu nie stają się własnością znalazcy, lecz powiatu. Przepisy przewidują następnie ich zniszczenie przez starostę. Broń, amunicję, materiały wybuchowe albo rzeczy, których oddanie wiązałoby się z zagrożeniem życia lub zdrowia, należy zgłosić Policji.
Zasiedzenie rzeczy ruchomej jest możliwe tylko wtedy, gdy posiadacz posiada rzecz nieprzerwanie przez 3 lata jako posiadacz samoistny i nie jest w złej wierze. Wynika to z art. 174 Kodeksu cywilnego. W typowej sytuacji wynajmujący wie jednak, że właścicielem mebli, sprzętu lub innych ruchomości jest najemca. Taka wiedza co do zasady wyklucza dobrą wiarę.
Dlatego przechowywanie cudzych mebli przez 3 lata nie powoduje automatycznie, że wynajmujący staje się ich właścicielem. Zasiedzenie nie jest bezpiecznym sposobem na rozwiązanie problemu pozostawionych rzeczy. W praktyce lepsze jest wezwanie najemcy, udokumentowanie stanu rzeczy, ewentualne skorzystanie z procedury rzeczy znalezionych albo rozstrzygnięcie sporu na drodze sądowej.
Wezwanie powinno być konkretne i możliwe do późniejszego wykazania. Warto wskazać w nim: datę opuszczenia lokalu, listę pozostawionych rzeczy, termin i miejsce odbioru, osobę kontaktową, informację o obowiązku wcześniejszego uzgodnienia terminu, zastrzeżenie naliczania uzasadnionych kosztów przechowywania oraz pouczenie, że brak odbioru może skutkować zawiadomieniem właściwego starosty lub innymi zgodnymi z prawem działaniami.
Nie należy pisać, że rzeczy na pewno staną się własnością wynajmującego po upływie kilku dni, jeżeli nie ma ku temu podstawy prawnej. Bezpieczniejsze jest sformułowanie, że brak odbioru zostanie potraktowany jako okoliczność wskazująca na brak zainteresowania rzeczą i będzie podstawą do podjęcia dalszych czynności przewidzianych prawem. Jeżeli wynajmujący chce zwolnić lokal, powinien poinformować najemcę o planowanym przeniesieniu rzeczy w inne miejsce i wskazać adres przechowania.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne mogą być skutki prawne pozostawienia rzeczy w lokalu. W każdej sprawie znaczenie mają dokumenty, wartość mienia, treść umowy najmu i zachowanie najemcy po otrzymaniu wezwania.
Pan Jan odzyskał mieszkanie po najemcy, który zalegał z czynszem za trzy miesiące. W lokalu pozostały meble i telewizor. Pan Jan sporządził protokół, zrobił zdjęcia i wysłał najemcy wezwanie do odbioru rzeczy po wcześniejszym uregulowaniu albo zabezpieczeniu zaległego czynszu. Ponieważ rzeczy nadal znajdowały się w lokalu, a zaległość mieściła się w granicach art. 670 K.c., pan Jan mógł powołać się na ustawowe prawo zastawu, ale nie mógł samodzielnie sprzedać telewizora bez właściwej procedury.
Pani Elżbieta wynajmowała lokal użytkowy kosmetyczce, która wyprowadziła się bez przekazania kluczy i zostawiła urządzenia zabiegowe. Sprzęt miał znaczną wartość, więc pani Elżbieta nie zdecydowała się na utylizację. Zabezpieczyła lokal, opisała urządzenia, wysłała wezwanie do odbioru i poinformowała najemczynię o kosztach przechowania. Dopiero po bezskutecznych próbach kontaktu rozważyła dalsze kroki, w tym zawiadomienie właściwego starosty lub dochodzenie należności w egzekucji.
Pan Michał znalazł po najemcy zniszczone regały, stare kartony, zepsuty czajnik i dokumenty zawierające dane osobowe. Rzeczy bez realnej wartości udokumentował zdjęciami i protokołem, ale dokumentów nie wyrzucił do zwykłego kosza. Ponieważ dokumenty zawierające dane osobowe podlegają szczególnym zasadom, pan Michał skontaktował się z właściwym organem i nie próbował ich zatrzymać ani niszczyć we własnym zakresie.
Nie automatycznie. Najpierw trzeba ustalić, czy rzeczy nie są objęte zastawem, zajęciem komorniczym albo szczególną procedurą. Co do zasady należy wezwać najemcę do odbioru rzeczy i udokumentować ich stan. Wyrzucenie wartościowego mienia bez podstawy prawnej może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą.
Nie zawsze. Porzucenie wymaga zamiaru wyzbycia się własności. Milczenie najemcy po wezwaniu może być ważną okolicznością dowodową, ale samo w sobie nie zawsze wystarczy, zwłaszcza gdy rzeczy mają znaczną wartość.
Dla rzeczy znalezionych od 19 maja 2026 r. podstawowy termin wynosi 6 miesięcy od doręczenia osobie uprawnionej wezwania do odbioru. Jeżeli wezwanie jest niemożliwe, termin wynosi rok od dnia znalezienia rzeczy. Do rzeczy znalezionych wcześniej stosuje się stare terminy.
Można dochodzić zwrotu uzasadnionych kosztów przechowania i transportu, jeżeli były konieczne i odpowiednio udokumentowane. Nie powinny to być koszty sztucznie zawyżone ani opłaty oderwane od rzeczywistych wydatków.
Tak. Jeżeli rzeczy są zajęte przez komornika, wynajmujący nie powinien nimi samodzielnie rozporządzać. Należy wyjaśnić z komornikiem, czy zajęcie nadal obowiązuje, jakie są dalsze czynności i czy przeniesienie rzeczy jest dopuszczalne.
Najbezpieczniejsze postępowanie z rzeczami pozostawionymi przez najemcę polega na dokumentowaniu, pisemnym wezwaniu do odbioru, sprawdzeniu prawa zastawu i unikaniu samowolnej sprzedaży albo utylizacji wartościowego mienia. Jeżeli najemca nie reaguje, można rozważyć zastosowanie procedury rzeczy znalezionych, z uwzględnieniem zmian obowiązujących od 19 maja 2026 r.
Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny. Inaczej należy postąpić z bezwartościowymi odpadami, inaczej z meblami objętymi zastawem, a jeszcze inaczej z dokumentami, pieniędzmi, kluczami albo rzeczami zajętymi przez komornika. Im większa wartość rzeczy i im bardziej konfliktowy najemca, tym ważniejsze jest zachowanie formalnej, dobrze udokumentowanej procedury.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 20 lutego 2015 r. o rzeczach znalezionych - Dz.U. 2015 poz. 397
3. Ustawa z dnia 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy o rzeczach znalezionych oraz ustawy - Kodeks cywilny - Dz.U. 2026 poz. 184
4. Wyrok SOKiK z dnia 6 października 2005 r., sygn. akt XVII AmC 71/04
5. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt I ACa 240/10
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Nosal
Radca prawny od 2005 roku, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Udziela porad z prawa cywilnego , pracy oraz rodzinnego , a także z zakresu procedury cywilnej i...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika